Gosia M. Brykczynska
Gosia M. Brykczynska
Lisbonne, 1938. Pereira prétend plonge le lecteur dans le quotidien d’un journaliste solitaire, tiraillé entre sa conscience et la dictature salazariste.
Przelknela z trudem. Polozyla sie, sztywna na calym ciele. W pierwszej chwili spróbowala skrzyzowa´c nogi, ale natychmiast zdala sobie sprawe, jak idiotycznie by to wygladalo, wiec zostawila je prosto i tylko poprawila spódnice, obciagajac lekko jej brzeg. Podjechal do niej na krze´sle i kilka razy nacisnal stopa pedal mechanizmu, zeby lezanka podniosla sie nieco wyzej. Sofia z powrotem jest w przychodni, a uporczywe dolegliwo´sci nie chca ustapi´c. W dodatku z powodu tego, co ma dzi´s na sobie - i czego nie ma - nie czuje sie tu zbyt komfortowo. Ale gdy siada naprzeciwko doktora Lukasa, zdaje sobie sprawe, ze bóle brzucha, które jej dokuczaja, to wla´sciwie niewielka cena, jaka warto zaplaci´c za mozliwo´s´c przebywania z nim sam na sam w jednym gabinecie. Zdrowotny problem staje sie dla Sofii doskonalym pretekstem i okazja, by mogla zrealizowa´c swój szalony plan. Lekarz bezskutecznie szuka przyczyny jej tajemniczych dolegliwo´sci, jednak w miare rozwoju sytuacji odkrywa, ze ich ´zródlo lezy zupelnie gdzie indziej. Czy przystojny doktor Lukas bedzie w stanie jej pomóc?